Rozwój osobisty inspirowany filozofią wschodu
 

Po co medytować?

Od sceptyka do praktyka

Z medytacją pierwszy raz zetknąłem się jeszcze w korporacji. Nasz CIO z Kaliforni wprowadził medytację jako praktykę na początku swoich spotkań zespołowych i niektórzy wzięli z niego przykład. Pamiętam jak dziś, głos z pliku mówiący sennym tonem, żebym oddychał spokojnie, jeden oddech na raz (dziwiłem się, że można więcej niż jeden na raz). Nie rozumiałem kompletnie po co to jest, i śmiałem się z tego.

W zasadzie pierwsze próby medytacji podjąłem z dozą sceptycyzmu. Zadziałał tutaj autorytet ludzi, w dużej mierze mnicha Ajahn Brahm’a. Wysłuchałem wielu jego wykładów, i wszystko co mówił miało dla mnie głęboki sens, postanowiłem więc zaryzykować, że to co mówi o medytacji też okaże się prawdą. Nie myliłem się, praktykuje regularnie i widzę w tym głęboki sens.

Trening umysłu

A mówiąc do rzeczy, bardzo prostym językiem. Medytacja to dla mnie nic innego jak trening – trening umysłu, uważności ściślej. W naszym społeczeństwie króluje raczej kult ciała. Mówiąc o treningu, zwykle będziemy mieli na myśli trening fizyczny – siłownia, basen, bieganie. Na człowieka, który przez godzinę siedzi bez celu, patrzymy trochę z pobłażliwością. Może lepiej by zrobił, jak by poszedł na siłownię, albo obejrzał netflixa.

Trzeba więc sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie czy ja w ogóle chcę trenować mój umysł. Może te dwa wpisy pomogą odpowiedzieć na to pytanie: Kto tu rządzi i O co chodzi z tą uważnością. Jak uznasz, że nie warto, to idź oglądać netflixa. A jak uznasz, że warto to zapisz się do tego bloga 😉

Tak, to nic innego jak trening, czy edukacja. Cała buddyjska ścieżka rozwoju jest pomyślana jak edukacja właśnie.

Co wytrenuje medytacja? Po pierwsze trenujemy nasz mięsień uważności. Po drugie odkrywamy niejako, krok po kroku, różne ciekawe właściwości naszego umysłu – schematy myślenia, schematy reagowania na bodźce, zaczynamy rozumieć jak funkcjonujemy na co dzień, zaczynamy rozumieć siebie, co przekłada się na rozumienie innych ludzi, bo przecież większość z nas funkcjonuje wg podobnych schematów.

Już od jakiegoś czasu, zachód i nauka aktywnie interesuje się medytacją. Mnisi w głębokiej medytacji poddawani są skanowaniu mózgu. Nie jestem pewien czy są jakieś konkretne doniesienia naukowe w tym zakresie, dla mnie wystarczy fakt, że, z autopsji, medytacja ma bardzo pozytywny wpływ na człowieka, jego spokój, harmonie, szczęście(?).

One comment

  1. Pingback: Jaka to emocja? - Siła Spokoju

Comments are closed.