Okazjonalnie wynajmuję mały domek rekreacyjny. Sam sprzątam go dla gości. Goście cenią sobie czystość, więc każdy detal musi być sumiennie wyszorowany. Także toaleta. Nie lubiłem kiedyś tego sprzątania, odrzucało mnie. W sumie mógłbym komuś za to zapłacić. Kiedyś uznałem jednak, że chcę to robić sam. Dzisiaj, nie mógłbym uczciwie powiedzieć, że jest to czynność, którą lubię jako taką. Mogę jednak zdecydowanie i szczerze stwierdzić, że sprzątam z ochotą i mam z tego szorowania dużo satysfakcji. Co się zmieniło?
Zmieniło się moje podejście…
Kiedyś sprzątałem, żeby toaleta lśniła. Chciałem, żeby goście się nie czepiali i żeby zostawili mi 5 gwiazdek. A to po to, żeby nowi potencjalni goście wiedzieli, że u mnie na pewno będzie czysto. Mój interes w tym sprzątaniu był czysto materialny. Sprzątałem dla siebie!
Dzisiaj sprzątam dla gości. Chcę im niejako podarować tę moją pracę i czystość. Chcę, żeby po przyjeździe poczuli się dobrze. Sprzątam powoli i z uważnością. Każdy detal jest ważny. Moja intencja nie ma podłoża materialnego. Ewentualne 5 gwiazdek to produkt uboczny, nie jest celem.
Hirayama jest etatowym sprzątaczem toalet w Tokyo… Dla wszystkich, którzy chcą zwolnić, odpocząć od hollywoodzkiej jednolitości polecam gorąco film Perfect Days z 2023. Kontemplacja prostego życia, bezinteresownej życzliwości, uśmiechu. Szczęście, które odbiega od oklepanej definicji. Liczy się spokój ducha i komfort przebywania z samym sobą.
Co mnie urzekło u Hirayamy?
Pokora
Staranność i rzetelność z jaką wykonuje swoje obowiązki. Zachwyca mnie. Nie jest to powiedziane wprost, ale Hirayama nie pracuje dla pieniędzy. Z pokorą i spokojem przyjmuje drobne gesty, które mogłyby dotknąć niejednego człowieka. Nawet niewdzięczność i pogarda nie mąci spokoju i pogody ducha Hirayamy. Nasz bohater bierze za rękę małego chłopca, który płacze za matką. Ta, widząc, że jej synka przyprowadził sprzątacz toalet wyciera dziecku ręce, z nieufnością patrzy na nieznajomego. Nie stać jej nawet na drobne dziękuję. Hirayama, prostym szczerym uśmiechem odpowiada na pozdrowienie chłopca. Można nawet odnieść wrażenie, że współczuje w jakimś sensie jego matce. Czy człowiek, który postępuje tak jak ona może być szczęśliwy?
Proste życie
Codzienne rytuały. Układanie posłania, podlewanie roślinek, mycie. Wszystkie codzienne czynności wykonywane są jakby z namaszczeniem.
Pamiętam, że dawno temu prześlizgiwałem się przez takie codzienne czynności. Myjąc zęby byłem już w samochodzie do pracy. Ścierając kurze byłem już na kanapie i oglądałem film. Podczas biegu dla sportu moje myśli analizowały jakieś służbowe negocjacje. Żyłem w przyszłości. Nie żyłem w ogóle?
Dzisiaj wiem, że takie drobne, codzienne, proste czynności to życie. Wykonywane z uważnością, spokojem, bez pośpiechu, tu i teraz sprawiają, że życie nie przecieka Ci przez palce. Dokąd się spieszyć?
Życzliwość
Dzień Hirayamy jest przebogaty w drobne, bezinteresowne gesty życzliwości. Do bliskich, nieznajomych oraz wszystkich istot.
Uśmiechem lub pomocą, opieką obdarza nie tylko chłopca, współpracownika, samotną dziewczynę w parku, siostrzenicę, nieznajomego człowieka chorego na nowotwór. Na jego życzliwość i uśmiech zasługują także drzewa, w tym małe sadzonki, które pieczołowicie pielęgnuje.
Drobne przyjemności
Życie Hirayamy nie jest ekscytujące, ale obfituje w drobne przyjemności. Fotografowanie drzew, książka, muzyka, prosty posiłek i rozmowa z innymi ludźmi.
Czy ekscytujące wrażenia naprawdę dają szczęście? Podróże, seks, impreza, alkohol, szybka jazda samochodem, zakupy, Netflix, instagram czy inne używki naszych czasów. A może to tylko chwilowe odurzenie się, oderwanie się od rzeczywistości i narkotyk z dopaminy? Nasz bohater nie potrzebuje tego, żeby zachować pogodę ducha. Czuje się dobrze. Czy to szczęście?
Myślę, że finałowa piosenka Nina’y Simone Feeling Good nie pozostawia wątpliwości. Ptak na niebie, słońce, poryw wiatru, kwitnące drzewo, ważka w słońcu, spokojny sen. Wiesz jak się czuję. Jestem wolny. Czuję się dobrze.
Birds flying high, you know how I feel
Sun in the sky, you know how I feel
Breeze driftin’ on by, you know how I feelIt’s a new dawn, it’s a new day
It’s a new life for me, yeah
It’s a new dawn, it’s a new day
It’s a new life for me, ooh
And I’m feeling goodFish in the sea, you know how I feel
River running free, you know how I feel
Blossom on the tree, you know how I feelDragonfly out in the sun, you know what I mean, don’t you know?
Butterflies all havin’ fun, you know what I mean
Sleep in peace when day is done, that’s what I meanAnd this old world is a new world
And a bold world, for meStars when you shine, you know how I feel
Scent of the pine, you know how I feel
Oh, freedom is mine
And I know how I feel
Cztery Szlachetne Podstawy (stany umysłu)
Bohater filmu jest dla mnie uosobieniem buddyjskich Szlachetnych Podstaw (stanów umysłu). Są one niezbędne do oświecenia, czyli wolności i prawdziwego szczęścia. Są to:
Metta – kochająca dobroć, życzliwość, życzenie radości i szczęścia dla wszystkich istot. Ajahn Jayassaro określił Metta jako bycie przyjacielem dla wszystkich istot.
Karuna – współczucie, empatia dla wszystkich istot cierpiących (przeciwieństwo okrucieństwa).
Mudita – współ-radość, czyli autentyczna, altruistyczna radość z sukcesu i szczęścia innych (przeciwieństwo zazdrości, niechęci).
Upeksa – bezstronność, utrzymywanie w równowadze siebie i innych (przeciwieństwo urazy, przywiązania do stron).
