Rozwój osobisty inspirowany filozofią wschodu
 

Jestem głodny

Głodny czy chętny?

Ile razy mieliście taką myśl, lub powiedzieliście do kogoś – Jestem głodny(a). Wydaje mi się, że to znak naszych czasów, pokazuje dokładnie jak bardzo jesteśmy oderwani od rzeczywistości, jak ją przekłamujemy. W dobrobycie mamy niesamowitą obfitość pokarmów (czy też może precyzyjniej produktów nadających się do spożycia, ale o tym innym razem). Bez precedensu w historii ludzkości. Przeciętny człowiek cywilizacji zachodniej nigdy nie zaznał głodu. Nie ma więc pojęcia co to jest głód i kiedy jest głodny. W rzeczywistości, najprawdopodobniej stwierdzenie jestem głodny(a) można rozszyfrować jako mam ochotę coś zjeść. Nasz organizm wcale nie sygnalizuje problemu głodu, krytycznego dla przetrwania. On najzwyczajniej w świecie domaga się przyjemności spożycia czegoś. A to dwie różne rzeczy. Sygnały naszego organizmu, które utożsamiamy z głodem wcale głodem nie są.

Uważność głodu

Kiedy następnym razem najdzie Cię taka myśl. Jestem głodny(a), czy zjadł(a)bym coś. Niech to będzie okazja do treningu uważności. Postaraj się oddzielić narrację myślową od tego co odczuwa Twoje ciało. Myśli to jedno, one są jakie są. W przeszłości nasz mózg nauczył się kojarzyć pewne odczucia z głodem. Nie bierz tego na poważnie, dopóki sam(a) tego nie zbadasz. To tylko myśli. Program odtwarzany przez nasz mózg. Postaraj się przenieść uwagę na ciało. Co ono Ci mówi, bezpośrednio. Jakie odczucia masz w brzuchu, klatce piersiowej, rękach. Skup się na odczuwaniu.

Oddychaj głęboko, powoli i spokojnie. Czy na pewno (ulubione pytanie Thich Nhat Hanh’a) te sygnały świadczą o tym, że Twój organizm desperacko domaga się pokarmu? Gwarantuję, że postępując naprawdę uważnie możesz pominąć kolację, a rano obudzisz się z uczuciem sytości. Nad ranem organizm przygotowując Cię do nowego dnia da Ci zastrzyk glukozy do krwi, pochodzący z zapasów w wątrobie, które nawet bez kolacji pozostają nieuszczuplone.

W taki sposób możemy kwestionować wiele naszych myśli, które nie zawsze współpracują z naszymi celami. O ile tylko wyćwiczymy uważność do tego stopnia, żeby w kluczowym momencie dostrzec fałszywą narrację naszych myśli.

Post

No cóż, głód najlepiej poznać przez autopsję, czyli poszcząc… Pomysł może wydawać się kontrowersyjny, ale chyba nie ma innego sposobu na poznanie głodu. Pod linkiem znajdziecie film na youtube opisujący (w jęz. angielskim) co dzieje się z organizmem, od strony fizjologii, podczas postu. Po kolejno 18h, 1,3,5 dniach. Okazuje się, że post może być bardzo pożyteczny dla organizmu. Np. w krajach, w których duży odsetek społeczeństwa ściśle przestrzega postu w Ramadan odsetek nowotworów jest znacząco niższy. Jednak jak bardzo post, który sami sobie narzucamy nie byłby kontrowersyjny to chyba trudno dyskutować z faktem, że generalnie jemy dużo i źle.

Ostatni popularny jest tzw. post przerywany (z ang. intermittent fasting), czyli ograniczenie spożywania pokarmów do okna 8 godzinnego. Osobiście uważam to za świetny kompromis i dobre ćwiczenie woli. Zachęcam do zbadania tematu we własnym zakresie lub z lekarzem czy dietetykiem.

One comment

  1. Pingback: Nie będę jadł trawy, czyli jak zostałem wegetarianinem - Siła Spokoju

Comments are closed.